W Hampi odetchnęłam. To był mój dłużysz przystanek po tygodniowej włóczędze po bezdrożach spalonej słońcem indyjskiej ziemi. Hampi okazało się być prawdziwą oazą, gdzie mogłam swobodnie wyciągnąć nogi na hamaku i pobujać głową w obłokach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ze świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ze świata. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 kwietnia 2019
wtorek, 26 czerwca 2018
BADAMI - MIASTO WYKUTE W CZERWONEJ SKALE
Wyraźcie sobie czerwone skały, na których przycupnęły hinduskie świątynie. Wyobraźcie sobie czerwone jaskinie z wykutymi posągami Wisznu i Śiwy. Wyobraźcie sobie ulicę pokrytą czerwonym pyłem, który unosił się w powietrzu i wirował w promieniach słońca. Oto Badami - czerwone miasto.
środa, 7 marca 2018
DLACZEGO UWIELBIAM INDYJSKĄ KUCHNIĘ? 6 POWODÓW
Indie to istny kulinarny raj. Tam intensywne zapachy przypraw mieszają się z wonią gotowanych i smażonych wprost na ulicy potraw. Bo musicie wiedzieć, że zjeść można właściwie wszędzie. W restauracji, małej budce, przydrożnym barze czy obwoźnym straganie. Najlepiej jednak smakuje to co kupione na ulicy.
piątek, 19 stycznia 2018
O ZACHŁANNYCH MAŁPACH I JASKINIACH W ELLORZE
Aurangabad to miasto-olbrzym położone na wyżynie Dekan. Dotarłam do niego autobusem wprost z Ajanty. Zapamiętałam ogromny uliczny harmider, mrowie pasażerów krążących po dworcu, unoszący się w powietrzu pył i nagromadzenie meczetów. Na szczęście ten ośrodek był tylko krótkim przystankiem w mojej podróży.
czwartek, 23 listopada 2017
POCIĄGI W INDIACH I JASKINIE W AJANCIE
Mumbaj nie chciał tak szybko wypuścić mnie ze swoich macek. Zaciskał je uparcie do ostatniej chwili, kiedy to po wielu trudach znalazłam właściwy pociąg i udało mi się wreszcie trafić na oddaloną od centrum stację Lokmanya Tilak Terminus. Teraz pozostało tylko czekać na odjazd.
piątek, 10 listopada 2017
MUMBAJ - MIASTO, KTÓRE CAŁKOWICIE MNIE WCHŁONĘŁO
Są metropolie oczarowujące swoją architekturą i zachęcające do długiej włóczęgi ulicami. Po mojej wizycie w Indiach przekonałam się, że istnieją również ogromne miasta, z których czym prędzej pragnie się uciec. Dla mnie takim ośrodkiem stał się właśnie Mumbaj.
środa, 5 lipca 2017
JAK ZORGANIZOWAĆ WYJAZD NA KUBĘ?
Patrząc na ceny wycieczek na Kubę, oferowanych przez biura podróży, można dostać zawrotu głowy, nie mówiąc już o sporym uszczupleniu portfela. Tymczasem samodzielna organizacja wyprawy pozwoli sporo zaoszczędzić.
wtorek, 16 maja 2017
RUM PRZEZ CAŁY DZIEŃ Z KRÓTKĄ LEKCJĄ HISTORII W TLE
Na Kubie rum kupicie właściwie wszędzie. W sklepie z pamiątkami, restauracji, ulicznej budce, na stacji benzynowej. Miałam wrażenie, że był powszechniejszy niż wiele produktów spożywczych. I nic dziwnego, gdyż właśnie ten trunek jest dobrem narodowym Kuby i mocno kojarzy się z Karaibami oraz oczywiście piratami :)
poniedziałek, 1 maja 2017
SPACER LEKKO ZAKRAPIANY RUMEM, CZYLI WOLNYM KROKIEM PRZEZ HAWANĘ
Moja wielka kubańska przygoda powoli zmierzała ku końcowi. W styczniowym słońcu, jeszcze w Cienfuegos, wyruszyłam na stację autobusową Vizaul. I tutaj spotkała mnie przykra niespodzianka.
czwartek, 13 kwietnia 2017
CIENFUEGOS – PARYSKI KLEJNOT W KUBAŃSKIEJ KORONIE
Kubańskie miasta potrafiły mnie zaskakiwać. Zdumiewały swoją różnorodnością i dużą zdolnością do metamorfozy. Niektóre z nich urzekały kolorowymi fasadami kamienic oraz konnymi zaprzęgami.
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
TRINIDAD - KOLONIALNY UROK I SZALEŃSTWO KOLORÓW
Po dwóch dniach spędzonych w malowniczej dolinie Viñales i ze świeżymi wspomnieniami z mojej pierwszej konnej przejażdżki, ruszyłam na wschód wyspy do tajemniczego Trinidadu.
wtorek, 21 marca 2017
KONNO PRZEZ DOLINĘ VIÑALES
O
poranku zostawiłam za sobą podniszczone kamienice Hawany i
wyruszyłam w poszukiwanie doznań przyrodniczych. Zaraz po
opuszczeniu gwarnej stolicy, krajobraz zupełnie się zmienił.
Ulicami ciągnęły stare ciężarówki przewożące na przyczepach
ludzi, konne zaprzęgi, a nawet woły, które człapały z wolna.
piątek, 10 marca 2017
PIZZA PRZEZ CAŁY DZIEŃ, CZYLI WOKÓŁ KUBAŃSKIEJ KUCHNI
Pierwszego
poranka w Hawanie wyruszyłam na poszukiwanie pożywienia.
Przechadzałam się ciasnymi uliczkami, zerkałam na obdrapane
kamienice i wypatrywałam budek z jedzeniem bądź restauracyjek.
Ostatecznie weszłam do bardzo małej knajpki z sześcioma krzesłami
ustawionymi pod ścianami.
Etykiety:
ameryka środkowa,
cienfuegos,
drinki,
hawana,
karaiby,
kuba,
kuba bez biura podróży,
kuba samodzielnie,
kuchnia,
kulinaria,
pizza,
trinidad,
ze świata
niedziela, 19 lutego 2017
MARYJA OBOK INDIANINA, CZYLI SAKRALNY SPACER PO HAWANIE
Trzeciego
dnia niebo nad Hawaną wciąż przysłaniały ciężkie, kłębiaste
chmury. Od oceanu wiał silny wiatr, który targał włosy i
sprawiał, że fale rozbijały się na chodnikach. Czasami
pojedynczym promieniom słońca udało się przedrzeć przez warstwę
chmur i oświetlić obdrapane kamienice.
czwartek, 2 lutego 2017
¡VIVA LA REVOLUCION! HAWANA REWOLUCYJNA
Kiedy drugiego dnia pobytu w stolicy Kuby wyjrzałam przez okno, zauważyłam ciężkie chmury przetaczające się przez niebo. Dość mocny wiatr targał palmowymi liśćmi, a drzewa kołysały się miarowo w rytm nadany przez siły natury.
poniedziałek, 30 stycznia 2017
5 DNI W HAWANIE - OBLICZE KUBAŃSKIEGO SOCJALIZMU
Kuba
na mojej podróżniczej liście widniała już od dawna. Zawisła tam
pewnego wieczoru, kiedy pod wpływem obejrzanych filmów i
przeczytanych relacji, w mojej głowie ukształtował się cudownie
egzotyczny wizerunek tej karaibskiej wyspy.
niedziela, 1 stycznia 2017
MANDU - KAMIENNE MIASTO Z HISTORIĄ MIŁOSNĄ W TLE
Moja indyjska odyseja dobiegała końca, a historia zatoczyła krąg. Oto pewnego październikowego poranka obudziłam się w niewielkim miasteczku o nazwie Mandu.
piątek, 2 grudnia 2016
W FABRYCE SARI
Miasta i wsie w Indiach przesiąknięte są kolorami. Ulice pulsują wszystkimi barwami. Ogniste czerwienie mieszają się z błękitami i palącymi w oczy żółcieniami. Gdzieniegdzie zielenie, nasycone poranną rosą, kontrastują z fioletami i pulsującą fuksją.
niedziela, 27 listopada 2016
BOSYMI STOPAMI PRZEZ ŚWIĘTE MIASTO UJJAIN
Obowiązki zakończone. Ostatnie spotkania odbyte - targi można uznać za zamknięte. Przede mną już tylko poznawanie kultury i zabytków Indii. Na początek mistyczna wyprawa tropem świątyń i tajemniczo brzmiące miasto Ujjain.
środa, 26 października 2016
DLACZEGO W INDIACH KROWY CHODZĄ PO ULICACH?
Krowy
w Indiach widziałam w zasadzie wszędzie. Chodziły po ulicach
dużych miasta i snuły się po kamienistych drogach małych osad.
Dreptały wolno, rozglądały się leniwie i snuły się pomiędzy
tuk-tukami oraz samochodami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




