Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w europie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w europie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 października 2018

RONDA - MIASTO ZAWIESZONE NAD PRZEPAŚCIĄ

Kwietniowy ranek dopiero zaczynał ukazywać się na horyzoncie, kiedy z moją towarzyszką podróży spoglądałyśmy na niebo zasnute pierzastymi chmurami. Przez niewielkie prześwity widać było pierwsze promienie słońca. Zapowiadał się piękny dzień.

poniedziałek, 30 lipca 2018

PRAWDZIWA ROZKOSZ DLA PODNIEBIENIA! O TYM, CO JADŁAM I PIŁAM W ITALII

Pierwszy raz odwiedzić Włochy i nie zjeść nawet kawałeczka pizzy czy gałki gelato. Toż to prawdziwy skandal! No cóż, dopuściłam się właśnie takiej zniewagi. I dzięki temu moje kubki smakowe osiągnęły całkowitą ekstazę.

wtorek, 15 maja 2018

CERVIA - MIASTO SOLĄ STOJĄCE

To będzie historia miasta, które dwa razy powstało ruszyło z posad, aby zmienić swoje położenie. To będzie historia miasta wyrosłego z soli. Zapraszam Was na lekki spacer ulicami Cervi położonej nad adriatyckim wybrzeżem.

wtorek, 24 kwietnia 2018

PUEBLOS BLANCOS, CZYLI BIAŁE MIASTECZKA ANDALUZJI + JASKINIA


Andaluzja urzekła mnie od pierwszego spojrzenia. Uwielbiam ten region za lekką atmosferę sjesty unoszącą się w powietrzu, sangrię pitą na plaży, pełne ognia flamenco i górskie widoki. Do tej listy śmiało mogę dodać jeszcze pueblos blancos, czyli białe miasteczka, które udało mi się zobaczyć podczas drugiej wizyty w tym hiszpańskim regionie.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

BARCELONA - PODĄŻAJĄC SZLAKIEM GAUDIEGO

Stolica Katalonii nie przestawała kaprysić. Od samego rana otuliła się szczelnym woalem mlecznobiałej mgły, która ani myślała przepuścić chociażby nikłego promienia słońca. Dodatkowo od czasu do czasu zalewała się kroplami deszczu rozbijającymi się o liście i ginącymi w kałużach.

poniedziałek, 14 listopada 2016

PRZEBRZMIAŁA SŁAWA DWORKU W MOJMIROVCACH


Pobyt w słowackim hotelu wygrałam w loterii. Biorąc pod uwagę, że rzadko zdarza mi się zdobyć jakąś nagrodę, z jeszcze większą ochotę pojechałam do małej miejscowości Mojmirovce. Czy było warto pokonać ponad 400 km, aby spędzić listopadowy weekend w zabytkowym obiekcie? 

środa, 5 października 2016

BRODZĄC W BARCELOŃSKIEJ MGLE


Barcelona zaczęła kaprysić. Postanowiła ukryć się za niekończącym się woalem mgły. Jej białe pasma wisiały nisko nad ziemią przysłaniając strzeliste wieże i wyższe piętra budynków. Z sinych chmur kropił lekki deszczyk. Niezrażona taką aurą postanowiłam wyruszyć na wzgórze Montjuïc. 

wtorek, 27 września 2016

ŚWIAT BARCELOŃSKICH KAMIENIC


Madryt to jedno z tych miast, które opuszczałam bez żalu. Nie uwiódł mnie swoją atmosferą, nie oczarował architekturą. Po tych przeciętnych doświadczeniach duchowych droga wiodła do ostatniego punktu mojej hiszpańskiej odysei. Z dala majaczyły już budynki Barcelony.

wtorek, 20 września 2016

MOJA WŁÓCZĘGA PO PRADO


Odkąd tylko zachłysnęłam się sztuką i wertowanie przeróżnych albumów sprawiało mi wielką przyjemność, zapragnęłam stanąć oko w oko z dziełami, które na zawsze znalazły miejsce w mojej głowie.

środa, 14 września 2016

EL ESCORIAL: TAM, GDZIE KRÓLOWIE ŚPIĄ WIECZNYM SNEM


Madryt przestał mnie rozpieszczać. W ciągu jednej nocy zupełnie zmienił swe oblicze, a perspektywa spacerowania po ulicach rozgrzanych słońcem odeszła w zapomnienie.

środa, 7 września 2016

MÓJ MADRYCKI SZLAK


Madryt nie skradł mojego serca, może poruszył tylko jego skrawek. To duże miasto oddychające codziennym zgiełkiem, rykiem samochodów i gwarem przelewających się osób.

piątek, 2 września 2016

KRÓLEWSKIE ŻYCIE W MADRYCIE


Nastał czas pożegnań. Za sobą zostawiłam roztańczoną Andaluzję zatopioną w świątecznym nastroju. Otwierał się dla mnie kolejny etap podróży: kosmopolityczna stolica Hiszpanii.

środa, 24 sierpnia 2016

4 OPOWIEŚCI Z GRANADY

Granadę poznawałam ziarnko po ziarnku. Otwierała się przede mną niczym dojrzały owoc granatu. Zaczęłam od skórki, czyli spaceru po ulicach miasta. Potem docierałam głębiej. Wnikałam w tkankę miasta, obserwowałam ludzi, aby na koniec dotrzeć do najsłodszego centrum, czyli Alhambry.

środa, 17 sierpnia 2016

NIEWIDZIALNA WYSTAWA, CZYLI ŻYCIE W ŚWIECIE CIEMNOŚCI


Wyobraź sobie świat pogrążony w całkowitych ciemnościach. Wyobraź sobie, że słońce nagle gaśnie, a zmysł wzroku traci swoje znaczenie. Zaczynasz chodzić po omacku. Kurczowo trzymasz się ścian, aby tylko nie wyjść na otwartą przestrzeń i uniknąć niespodziewanego zderzenia z przypadkowym przedmiotem.

sobota, 13 sierpnia 2016

ALHAMBRA - W OBLICZU CZERWONEJ TWIERDZY


 Alhambra, olbrzymia twierdza dumnie wznosząca się na wzgórzu. Otoczona murem piętrzy się na tle gór Sierra Nevada i czuwa nad położonym u jej podnóża miastem. Przez lata nie do zdobycia, stanowiła siedzibę dynastii Nasrydów w Granadzie.

środa, 27 lipca 2016

KRAINA ZWIERZĄT NA TENERYFIE


To był zupełnie nieplanowany wyjazd. Nie wertowałam niezliczonej ilości przewodników, nie szperałam w internecie. Pewnego październikowego dnia wsiadłam do autobusu, aby zobaczyć ogród zoologiczny inny niż wszystkie. Jak się okazało drugiego takiego, podczas moich podróży, jeszcze nie było dane ujrzeć.

sobota, 16 lipca 2016

ZJEŚĆ CZECHY WSCHODNIE


Jak smakuje kraj wschodnioczeski? Dla mnie to przede wszystkim aromat korzennych przypraw dodawanych do piernika i świeżutkie piwo doskonale chłodzące w upalny dzień. Ale region ten, pod względem kulinarnym, potrafi zaskakiwać.

poniedziałek, 11 lipca 2016

MIEJSCE STRACEŃ KALIFÓW, CZYLI RZECZ O ARABSKICH ŁAŹNIACH W KORDOBIE


Do łaźni kalifa (Baños califales) zawitałam całkiem przypadkowo. Po wyjściu z twierdzy Alcazar, nasycona przepięknymi widokami Kordoby z jej zabudowaniami koloru piasku, które nasuwały mi na myśl pustynne miasto, postanowiłam chwilę odpocząć pod drzewami obfitującymi w pomarańcze na pobliskim placu.

poniedziałek, 4 lipca 2016

MARZENIA O KORDOBIE MAURÓW


Do Kordoby dotarłam autobusem. Droga z Malagi zajęła ponad trzy godziny. Za oknami rozpościerały się gaje oliwne i liczne wzgórza. Co jakiś czas mijaliśmy małe miasteczka, gdzie w lokalnych tapas barach miejscowa ludność leniwie spędzała całe godziny.

niedziela, 26 czerwca 2016

TAM, GDZIE WZNOSI SIĘ BIAŁA WIEŻA


W niedzielę nastał czas powrotu. Droga wiła się przez małe miasteczka. W oddali majaczyły wzgórza porośnięte trawą i pola pełne dojrzewającego zboża kołyszącego się na wietrze. Gdzieniegdzie łąki wybuchały całą czerwonością niezliczoną ilością kwiatów.