wtorek, 16 kwietnia 2019

O TYM, JAK W HAMPI NIE ZOBACZYŁAM KAMIENNEGO RYDWANU, ALE OSIĄGNĘŁAM PEŁEN RELAKS

W Hampi odetchnęłam. To był mój dłużysz przystanek po tygodniowej włóczędze po bezdrożach spalonej słońcem indyjskiej ziemi. Hampi okazało się być prawdziwą oazą, gdzie mogłam swobodnie wyciągnąć nogi na hamaku i pobujać głową w obłokach.

sobota, 6 października 2018

RONDA - MIASTO ZAWIESZONE NAD PRZEPAŚCIĄ

Kwietniowy ranek dopiero zaczynał ukazywać się na horyzoncie, kiedy z moją towarzyszką podróży spoglądałyśmy na niebo zasnute pierzastymi chmurami. Przez niewielkie prześwity widać było pierwsze promienie słońca. Zapowiadał się piękny dzień.

niedziela, 16 września 2018

NAJPIĘKNIEJSZA WIDOKOWO DROGA PROWADZĄCA NA ŚNIEŻKĘ

Góry są spełnieniem snów o potędze. Kuszą swoim ogromem i przyciągają kolejnych wędrowców, którzy pragną dosięgnąć niemożliwego. Spotkałam w Karkonoszach wielu samotnych podróżników. Niektórzy szukali kolejnego wyzwania, inni łaknęli pięknych widoków, a jeszcze inni mieli nadzieję w odosobnieniu uleczyć złamane serce.

poniedziałek, 30 lipca 2018

PRAWDZIWA ROZKOSZ DLA PODNIEBIENIA! O TYM, CO JADŁAM I PIŁAM W ITALII

Pierwszy raz odwiedzić Włochy i nie zjeść nawet kawałeczka pizzy czy gałki gelato. Toż to prawdziwy skandal! No cóż, dopuściłam się właśnie takiej zniewagi. I dzięki temu moje kubki smakowe osiągnęły całkowitą ekstazę.

wtorek, 26 czerwca 2018

BADAMI - MIASTO WYKUTE W CZERWONEJ SKALE

Wyraźcie sobie czerwone skały, na których przycupnęły hinduskie świątynie. Wyobraźcie sobie czerwone jaskinie z wykutymi posągami Wisznu i Śiwy. Wyobraźcie sobie ulicę pokrytą czerwonym pyłem, który unosił się w powietrzu i wirował w promieniach słońca. Oto Badami - czerwone miasto.

środa, 6 czerwca 2018

LANCKORONA - " WSI SPOKOJNA, WSI WESOŁA"

Lanckoronę upodobały sobie anioły. Można było spotkać je wszędzie: na płotach i ścianach budynków, przycupnięte w trawie, leniwie rozciągnięte na parapetach, śpiące w ogródkach. Tam czas zatrzymał się, a anioły dbają o to, aby tak pozostało na zawsze.

poniedziałek, 28 maja 2018

MOJE SAMODZIELNIE WYKONANE SUSHI

Po raz pierwszy wybrałam się do sushi baru zaraz po rozpoczęciu studiów. Wyciągnęła mnie tam koleżanka – zagorzała fanka komiksów manga wszystkiego co japońskie.