wtorek, 15 sierpnia 2017

TAJEMNICE ŚREDNIOWIECZNYCH ZAMKÓW: OGRODZIENIEC I RABSZTYN

Kiedy tylko sobotnie słońce ostatecznie pokonało chmury przekroczyłam granice województw i wkroczyłam na Szlak Orlich Gniazd, aby poznać tajemnice  niektórych średniowiecznych warowni.

niedziela, 6 sierpnia 2017

PIENIŃSKICH WĘDRÓWEK DZIEŃ DRUGI: Z PALENICY DO WĄWOZU HOMOLE

Górskie powietrze ma w sobie coś, co potrafi zaczarować cały umysł. Po wyczerpującym dniu obudził mnie cudowny powiew świeżości poranka. Była 6 rano, a nad górami i halami jeszcze unosiła się wstęga mlecznej mgły. Jej długi ogon oplatał domy, stogi siana i wił się nad łąkami, gdzie jeszcze pozostały kropelki rosy.

czwartek, 27 lipca 2017

MOJE PIENIŃSKIE WĘDRÓWKI: TRZY KORONY I SOKOLICA

Kiedy, po przeprowadzce do Krakowa, poczułam całą sobą bliskość gór zaczęłam marzyć o tym, aby znaleźć się na szlaku. Przed oczami miałam ukwiecone łąki, majaczące gdzieś w oddali szczyty  i nieskrępowaną niczym przyrodę.

środa, 5 lipca 2017

JAK ZORGANIZOWAĆ WYJAZD NA KUBĘ?


Patrząc na ceny wycieczek na Kubę, oferowanych przez biura podróży, można dostać zawrotu głowy, nie mówiąc już o sporym uszczupleniu portfela. Tymczasem samodzielna organizacja wyprawy pozwoli sporo zaoszczędzić.

czwartek, 15 czerwca 2017

NIEDZIELNE SPACERY PO OGRODZIE BOTANICZNYM

W niektórych miastach, zwykle gdzieś w centrum, można odnaleźć prawdziwe zielone oazy wypełnione egzotycznymi roślinami. Zza ogrodzenia kuszą kolorowe rabaty i strzeliste drzewa. W Krakowie takim miejscem jest Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego.

sobota, 27 maja 2017

O TYM JAK PODJĘŁAM WYZWANIE, CZYLI CZERWIEC W RUCHU


W szkole nigdy nie przepadałam za lekcjami wychowania fizycznego. Nie lubiłam biegania na czas, rzucania piłką lekarską, gier zespołowych. Zwykle nie trafiałam do kosza, byłam ostatnia na mecie i tym sposobem bardzo słabo wypadałam we wszelkich statystykach.

wtorek, 16 maja 2017

RUM PRZEZ CAŁY DZIEŃ Z KRÓTKĄ LEKCJĄ HISTORII W TLE


Na Kubie rum kupicie właściwie wszędzie. W sklepie z pamiątkami, restauracji, ulicznej budce, na stacji benzynowej. Miałam wrażenie, że był powszechniejszy niż wiele produktów spożywczych. I nic dziwnego, gdyż właśnie ten trunek jest dobrem narodowym Kuby i mocno kojarzy się z Karaibami oraz oczywiście piratami :)