Schyłek roku ma dla mnie zawsze oblicze staroitalskiego boga Janusa o dwóch twarzach. Oto wspominam jeszcze stary rok, który już chowa się za lekką przesłoną, a jednocześnie snuję plany na nadchodzące miesiące. To, co bezpowrotnie uchodzi skłania do refleksji. Zapraszam na moje podróżnicze podsumowanie 2017 roku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniny. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 stycznia 2018
niedziela, 6 sierpnia 2017
PIENIŃSKICH WĘDRÓWEK DZIEŃ DRUGI: Z PALENICY DO WĄWOZU HOMOLE
czwartek, 27 lipca 2017
MOJE PIENIŃSKIE WĘDRÓWKI: TRZY KORONY I SOKOLICA
Kiedy, po przeprowadzce do Krakowa, poczułam całą sobą bliskość gór zaczęłam marzyć o tym, aby znaleźć się na szlaku. Przed oczami miałam ukwiecone łąki, majaczące gdzieś w oddali szczyty i nieskrępowaną niczym przyrodę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

