Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2018

MOJE PODRÓŻNICZE PODSUMOWANIE 2017 ROKU

Schyłek roku ma dla mnie zawsze oblicze staroitalskiego boga Janusa o dwóch twarzach. Oto wspominam jeszcze stary rok, który już chowa się za lekką przesłoną, a jednocześnie snuję plany na nadchodzące miesiące. To, co bezpowrotnie uchodzi skłania do refleksji. Zapraszam na moje podróżnicze podsumowanie 2017 roku.

niedziela, 6 sierpnia 2017

PIENIŃSKICH WĘDRÓWEK DZIEŃ DRUGI: Z PALENICY DO WĄWOZU HOMOLE

Górskie powietrze ma w sobie coś, co potrafi zaczarować cały umysł. Po wyczerpującym dniu obudził mnie cudowny powiew świeżości poranka. Była 6 rano, a nad górami i halami jeszcze unosiła się wstęga mlecznej mgły. Jej długi ogon oplatał domy, stogi siana i wił się nad łąkami, gdzie jeszcze pozostały kropelki rosy.

czwartek, 27 lipca 2017

MOJE PIENIŃSKIE WĘDRÓWKI: TRZY KORONY I SOKOLICA

Kiedy, po przeprowadzce do Krakowa, poczułam całą sobą bliskość gór zaczęłam marzyć o tym, aby znaleźć się na szlaku. Przed oczami miałam ukwiecone łąki, majaczące gdzieś w oddali szczyty  i nieskrępowaną niczym przyrodę.