To była wyprawa zupełnie nieplanowana. Narodziła się w mojej głowie zaraz po tym, jak październikowy wiatr rozwiał chmury i słońce zaczęło prześwietlać przez pierwsze kolorowe liście. Muszę przyznać, że cel mojej podróży miał być zupełnie inny, a zamek w Chęcinach wyrósł na moje drodze całkiem przypadkiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podzamcze piekoszowskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podzamcze piekoszowskie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 października 2017
DWIE CYLINDRYCZNE WIEŻE, CZYLI NA ZAMKU W CHĘCINACH
To była wyprawa zupełnie nieplanowana. Narodziła się w mojej głowie zaraz po tym, jak październikowy wiatr rozwiał chmury i słońce zaczęło prześwietlać przez pierwsze kolorowe liście. Muszę przyznać, że cel mojej podróży miał być zupełnie inny, a zamek w Chęcinach wyrósł na moje drodze całkiem przypadkiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
