czwartek, 15 czerwca 2017

NIEDZIELNE SPACERY PO OGRODZIE BOTANICZNYM

W niektórych miastach, zwykle gdzieś w centrum, można odnaleźć prawdziwe zielone oazy wypełnione egzotycznymi roślinami. Zza ogrodzenia kuszą kolorowe rabaty i strzeliste drzewa. W Krakowie takim miejscem jest Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Tę zieloną wyspę postanowiłam odwiedzić w pewne niedzielne popołudnie. Zaraz po wejściu na teren ogrodu w oczy uderza wszechobecna i uspokajająca zieleń.


Trzeba wiedzieć, że to „żywe muzeum” jest najstarsze w Polsce. Zostało założone już w 1783 roku z inicjatywy Komisji Edukacji Narodowej. Początkowo cały ogród zakomponowany został jako park francuski z kolekcją roślin leczniczych i ozdobnych. Powstanie ogrodu wiązało się z reformami uskutecznionymi przez Hugona Kołłątaja i mającymi na celu wprowadzenie nauk przyrodniczych.

Historia ogród botanicznych


Pierwszy ogród botaniczny powstał przy szkole założonej przez Arystotelesa w starożytnych Atenach. Tam badania nad roślinami prowadził Teofrast z Erezu, którego uznaje się za twórcę botaniki. Prawdziwy rozkwit ogrodów botanicznych nastąpił w renesansie, kiedy to rozpoczęto zakładać je przy uniwersytetach. Właśnie w tym okresie do Europy zaczęto przywozić egzotyczne rośliny z dalekich wypraw. Obecnie najstarszym na świecie jest Ogród Botaniczny Uniwersytetu w Padwie, który powstał w 1545 roku.

Zaraz przy wejściu do krakowskiego ogrodu znajduje się cały plan rozległego terenu (musicie wiedzieć, że obecnie ogród zajmuje obszar ok. 9,6 ha).
zdj. http://www.ogrod.uj.edu.pl/start

Największą część zajmuje Arboretum, czyli park z całą kolekcją drzew i krzewów. Przechadzając się dróżkami widziałam klony, orzechy, jaśminowce, modrzewie, paprocie,  magnolie, wiśnie.



Na terenie ogrodu znajdują się 3 szklarnie:

 

  • Victoria: tutaj moim oczom ukazała się kolekcja roślin tropikalnych, wodnych oraz kaktusów,
 
  • Jubileuszowa: to właściwie palmiarnia z rozłożystymi roślinami sięgającymi sufitu,
 
  • Holenderka: cieplarnia z kolekcją storczyków.

Ogród botaniczny jest nie tylko miejscem przechadzek, ale także odgrywa dużą rolę edukacyjną i przyczynia się do rozwoju nauki jako swego rodzaju stacja badawcza. Jestem dobrym miejscem, aby uciec od pędu miasta i znaleźć kojący chłód.


 Mimo tego nie zrobił na mnie powalającego wrażenia. Oczekiwałam chyba większej porcji egzotyki i niezwykłych roślin. Może miałam zbyt romantyczne wyobrażeni o ogrodzie botanicznym rodem sprzed kilku wieków. Wówczas to eleganckie kobiety z parasolkami w dłoniach i mężczyźni w jasnych kostiumach przechadzali się wzdłuż alejek i podziwili kwiaty oraz krzewy przybyłe z drugiego końca świata.

Palmiarnia w Gliwicach i Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego zrobiły na mnie dużo większe wrażenie.


Praktycznie:

 

  • ogród otwarty jest codziennie od 9:00 do 19:00,
  • do szklarni można wejść codziennie z wyjątkiem piątku od 10:00 do 18:00,
  • bilet normalny kosztuje 9 zł, a ulgowy 5 zł.
 

15 komentarzy:

  1. Do tej pory byłam tylko w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu. Ten wygląda równie ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  2. za 9 złotych tyle zieleni, roślin kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ogrody dendrologiczne i botaniczne. Zawsze po takiej wycieczce mam ochotę na nowe nasadzenia w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ogrody botaniczne! Ten w Londynie, Kew Gardens, jest wyjątkowy i imponujący. Jeśli i Ty lubisz takie miejsca, to baaardzo szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zazdroszczę :) Jeśli kiedyś trafię do Londynu z pewnością wybiorę się do Kew Gardens.

      Usuń
  5. Uwielbiam ogrody botaniczne! Mega pomysł na weekendowy spacerek. W tym jeszcze nie byłam, ale często odwiedzamy Ogród w Powsinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkałam w Warszawie, a do Powsina nigdy jakoś nie trafiłam. Może jeszcze będę miała okazję :)

      Usuń
  6. Jakimś cudem przy tych wszystkich wizytach w Krakowie zupełnie umknęła mi informacja, że jest tam ogród botaniczny! Ostatnio odwiedziłam palmiarnie w Poznaniu i Wałbrzychu, bardzo lubię takie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troche zieleni w niedzielne, słoneczne popołudnie to to, co bardzo do mnie przemawia jako do osoby pochodzącej z wiochy, a obecnie mieszkającej w mieście. Krakowa obecnie nie planujemy na wypad, ale jak będziemy to postaram się pamiętać :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z wiochy:) dlatego ciągnie mnie do przeróżnych zielonych zakątków.

      Usuń
  8. Uwielbiam masz ogród botaniczny, zwłaszcza w gorące, upalne dni. Ostatnio byłam we wrocławskim ogrodzie i tez byłam pod wrażeniem 🙂

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam spacerować po ogrodach botanicznych i parkach w dużych miastach. Mają swoją duszę, ponieważ patrząc na potężne stare drzewa zawsze myślę, czego były świadkami. Jakie historie mogłyby nam opowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiamy ogrody botaniczne - a zwłaszcza najbliższy naszemu sercu, wrocławski (choć pozostałe też mają w sobie mnóstwo magii :) )

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nigdy dotąd nie słyszałam o krakowskim ogrodze botanicznym. Nadrobię przy następnej wizycie w grodzie Kraka :)
    Ja bardzo lubię spacery po poznańskim ogrodzie botanicznym, jak i po tutejszej palmiarni. Polecma :)

    OdpowiedzUsuń